Czytam ostatnio Przewodnik autostopowicza po Galaktyce Douglasa Adamsa (w końcu po długim czasie odkryłem). Chciałem właściwie przeczytać książki z tej serii od dawna, ale jakoś zawsze zapominałem.
I podobają mi się. Podoba mi się to że z przeogromnego absurdu wyłania się niezwykła inteligencja i przebiegłość autora, sposób w jaki bawi się logiką i celowo wprowadza błędy logiczne, żeby próbowac stworzyć paradoksy i nielogiczne-logiczności nad którymi ma się głowić czytelnik.
Nie dziwota, że książka stała się kultowa w kręgach maniaków techniki i komputerów. W koncu to jest to co tygryski lubią najbardziej.